Maja Luxenberg przyszła na świat w rodzinie związanej z teatrem, dzięki czemu nie tylko mogła od najmłodszych lat oglądać zza kulis premiery w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie, lecz także już jako dziecko brała udział w życiu towarzyskim tamtejszego środowiska aktorskiego. W naturalny więc sposób przyszłość wiązała ze sceną, choć niekoniecznie od początku tą muzyczną. W pierwszej kolejności pragnęła zostać teatrolożką, później scenografką i reżyserką, a dyplom zdobyła ostatecznie jako aktorka w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Do Narodowego Starego Teatru wróciła jednak w jeszcze innej roli – jako edukatorka MICET.
Fot. Katarzyna Szenajch
Z teatrem jej ścieżki krzyżowały się wielokrotnie, na przeróżne sposoby. Pracowała jako koordynatorka projektu i edukatorka przy poświęconym problemowi kryzysu zdrowia psychicznego u dzieci i młodzieży spektaklu „Dzieci Saturna” w reżyserii Agaty Baumgart (2024); występowała w spektaklu muzycznym „Niech nas usłyszą! Koncert Polskiej Piosenki sQueerowanej w Śródmieściu” w reżyserii Wojtka Kaniewskiego (2023 i 2024), była także współreżyserką (wraz z Werą Makowskx) spektaklu muzycznego „Kar nawał” (2022). W wielu z tych działań realizowała się również jako instrumentalistka oraz wokalistka i właśnie z muzyką jest obecnie najczęściej kojarzona.
Przełomowym momentem okazał się występ 26 października 2020 roku podczas krakowskiej blokady na Moście Dębnickim, zorganizowanej po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Wtedy to w ramach muzyczno-aktywistycznego projektu Di libe brent wi a nase Szmate (zainicjowanego w 2018 roku wspólnie z tekściarką Justyną Bilik, znaną także jako Łaja Szkło) wykonała własną wersję antyfaszystowskiej pieśni „Bella ciao”, a nagranie z tego wydarzenia wyśrubowało ogromną liczbę wyświetleń i przesłuchań na platformach streamingowych.
Di libe brent wi a nase Szmate występowało także m.in. podczas konferencji „Dziewczyny do polityki”, zachęcającej kobiety do większego zaangażowania w sprawy publiczne (2023), na Festiwalu Łódź Czterech Kultur (2022), EthnoFestiwal Czeremcha (2022) czy w ramach Programu „Pokaż Język!”, którego celem jest rozwijanie idei bioróżnorodności i wspieranie społecznych procesów wyrównywania szans (2023). Jednym z najodważniejszych projektów Luxenberg pozostaje jednak uliczna trasa koncertowa po tak zwanych strefach wolnych od ideologii LGBT, czyli wybranych siedmiu miejscowościach, w których przyjęto Samorządową Kartę Praw Rodzin bądź uchwałę ustanawiającą strefę wolną od LGBT. Wydarzenie zorganizowane w 2023 roku pod hasłem „Miłość płonie!” zostanie wkrótce uwiecznione w formie albumu drogi z wykorzystaniem field recordingu, tworzonego we współpracy z Konstantym Usenko. Będzie to zapis nie tylko muzyki, ale również spotkań, rozmów i żartów z osobami zamieszkującymi owe „strefy”.
Przedsięwzięcie „Mapa”, realizowane w ramach stypendium artystycznego m.st. Warszawy, dotyczy z kolei albumu solowego, którego tematem jest „ciało jako agregat pamięci i jego rola w procesie odzyskiwania podmiotowości po doświadczeniu traumy”. Artystka podjęła próbę opisu momentu zazębiania się przeszłości z teraźniejszością w taki sposób, że dawne, traumatyczne przeżycia wydają się częścią obecnej rzeczywistości. Inspirację stanowiły jednak nie tylko emocje, ale również miejsce – Luxenberg wpisała osobiste doświadczenia w plan zamieszkałego przez nią Muranowa. W rezultacie historię tej części Warszawy będzie można poznać za pomocą wielu zmysłów.
Relacja pomiędzy pamięcią indywidualną a traumą wpisaną w topografię miasta przeobraziła się w muzykę, której istotnym elementem są zbierane przez kilka miesięcy nagrania terenowe. Wykorzystane zresztą nietypowo, bo nie tylko jako tła czy niuanse, lecz także jako sekwencje rytmiczne, dźwiękowe klastry i melodie. Sparowane z obszernym instrumentarium (m.in. akordeonem, preparowanym i rozstrojonym pianinem, samodzielnie skonstruowanym syntezatorem granularnym), zaowocowały oryginalną formą muzyczną i trzema utworami trwającymi ponad pół godziny. Całość zostanie wydana na albumie, ale to nie będzie koniec tego projektu. W przyszłości będzie ewoluował podczas koncertów-performansów.
Jarosław Kowal